Kontrakty CFD są złożonymi instrumentami i wiążą się z dużym ryzykiem szybkiej utraty środków pieniężnych z powodu dźwigni finansowej. 68% rachunków inwestorów detalicznych odnotowuje straty pieniężne w wyniku handlu kontraktami CFD u niniejszego dostawcy. Zastanów się, czy rozumiesz, jak działają kontrakty CFD, i czy możesz pozwolić sobie na wysokie ryzyko utraty pieniędzy.
Informacje zamieszczone powyżej mają charakter reklamowy i promocyjny. Informacje te nie są materiałem mającym charakter zindywidualizowany i nie stanowią rekomendacji sugerującej określone zachowania inwestycyjne oraz zobowiązania, że klient osiągnie zysk lub zmniejszy swoje straty. DM BOŚ S.A. nie gwarantuje osiągnięcia określonego wyniku oraz nie ponosi żadnej odpowiedzialności za decyzje inwestora podjęte w oparciu o informacje zamieszczone powyżej, w tym za jakiekolwiek szkody będące rezultatem wykorzystania tych informacji. Informacje zamieszczone powyżej nie stanowią oferty (w rozumieniu ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny) sprzedaży lub kupna instrumentów finansowych ani też nie stanowią porady inwestycyjnej lub doradztwa inwestycyjnego, nie są też wskazaniem, iż jakakolwiek inwestycja lub strategia jest odpowiednia w indywidualnej sytuacji inwestora. W przypadku instrumentów finansowych notowanych w innej walucie niż polski złoty, ewentualne zyski mogą ulec zwiększeniu lub zmniejszeniu wskutek zmian kursu walutowego. Więcej informacji o instrumentach finansowych i ryzyku z nimi związanym znajduje się w części "Ogólny opis istoty instrumentów finansowych oraz ryzyka związanego z inwestowaniem w instrumenty finansowe" Materiałów informacyjnych MiFID.
DM BOŚ S.A. prowadzi działalność na podstawie zezwolenia Komisji Papierów Wartościowych i Giełd. DM BOŚ S.A. podlega nadzorowi Komisji Nadzoru Finansowego.
Gołębi zwrot Glapińskiego kontra jastrzębi Fed, czyli eurodolar i złoty pod dyktando dwóch banków centralnych
Rynek walutowy dostał w czwartek wyraźny sygnał znad Wisły. Prezes NBP Adam Glapiński przyznał, że osobiście uważa obniżkę stóp jeszcze w tym roku za prawdopodobną, a po wakacjach może przyjąć bardziej gołębie nastawienie. Rada pozostawiła wprawdzie stopę referencyjną na poziomie 3,75% już czwarty miesiąc z rzędu, a sam prezes ocenił obecny poziom jako właściwy, ale ton konferencji był łagodniejszy niż jeszcze kilka tygodni temu. Glapiński zapewnił, że inflacja utrzyma się w paśmie celu 1,5–3,5%, a nawet jeśli CPI przejściowo odbije w kolejnych kwartałach, nie grozi to znaczącym wzrostem cen. Co istotne, prezes określił Radę mianem „ostrożnych gołębi" i dał do zrozumienia, że do połowy przyszłego roku jej członkowie będą stopniowo wyzbywać się tej ostrożności, w miarę jak obecny obraz się utrwali.
Dla złotego to sygnał raczej niekorzystny, bo perspektywa cięć podcina atrakcyjność carry trade, a para EUR/PLN i tak od kilku tygodni pnie się w górę. Jeszcze mocniej na wspólną walutę oddziałuje jednak druga strona równania, czyli dolar. Amerykańska waluta trzyma się blisko tygodniowych szczytów, napędzana jastrzębimi oczekiwaniami wobec Fedu oraz ucieczką od ryzyka po tym, jak Trump ogłosił koniec porozumienia z Iranem i kolejna fala nalotów rozpaliła napięcie wokół Ormuz. Rynek wycenia obecnie aż 68% szans na wrześniową podwyżkę Fed i 87% na ruch w styczniu 2027 roku, co utrzymuje dolara w globalnym trendzie wzrostowym i spycha EUR/USD nisko. W efekcie euro znalazło się między młotem a kowadłem: łagodniejszy EBC ogranicza jego potencjał od góry, a mocny dolar dociska od dołu.
Na dziennym wykresie EUR/USD widać, że para tkwi przy 1,1433, wciąż w cieniu wyraźnego trendu spadkowego, który od kwietniowego szczytu przy 1,1862 konsekwentnie sprowadzał kurs coraz niżej. Odbicie od czerwcowego dna w rejonie 1,1358 jest mizerne, a inicjatywę trzyma dolar. Najbliższym wsparciem pozostaje strefa 1,1413, której utrata otworzyłaby drogę ku czerwcowym minimom, natomiast od góry pierwszą realną przeszkodą jest odzyskany pułap 1,1506, a mocniejszy opór wypada przy 1,1585.
Na wykresie EUR/PLN obraz jest jeszcze bardziej wymowny, bo złoty wyraźnie się osłabia. Para podbiła do 4,3142, przebijając kolejne opory i wychodząc ponad strefę 4,2894, która jeszcze niedawno hamowała zwyżki. To potwierdzenie, że rynek dyskontuje gołębi zwrot RPP, nakładający się na globalną siłę dolara i lekką ucieczkę kapitału z rynków wschodzących. Dopóki kurs utrzymuje się nad 4,2894, przewaga pozostaje po stronie kupujących euro, a droga ku 4,32 i wyżej stoi otworem. Krótkoterminowy obraz pozostaje niekorzystny dla złotego - splata się na nim kilka niesprzyjających wątków naraz: perspektywa obniżek stóp, mocny globalnie dolar i podwyższona awersja do ryzyka wywołana eskalacją na Bliskim Wschodzie. Realnej ulgi para mogłaby doczekać się dopiero przy wyraźniejszym odwróceniu nastrojów wobec rynków wschodzących albo złagodzeniu jastrzębiej retoryki Fed.
Komentarze Zobacz wszystkie Komentarze
Zastrzeżenia prawne
Prezentowany komentarz został przygotowany w Wydziale Analiz Rynkowych Domu Maklerskiego Banku Ochrony Środowiska S.A. z siedzibą w Warszawie (DM BOŚ) tylko i wyłącznie w celach informacyjnych i nie stanowi rekomendacji w rozumieniu „Rozporządzenia Delegowanego Komisji (UE) nr 2016/958 z dnia 9 marca 2016 r. uzupełniającego rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 596/2014 w odniesieniu do regulacyjnych standardów technicznych dotyczących środków technicznych do celów obiektywnej prezentacji rekomendacji inwestycyjnych lub innych informacji rekomendujących lub sugerujących strategię inwestycyjną oraz ujawniania interesów partykularnych lub wskazań konfliktów interesów” lub jakiejkolwiek porady, w tym w szczególności porady inwestycyjnej w zakresie doradztwa inwestycyjnego, o którym mowa w art. 76 ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o obrocie instrumentami finansowymi (t.j. Dz. U. 2017, poz. 1768 z póź. zm.), dalej: „Ustawa”, porady prawnej lub podatkowej, ani też nie jest wskazaniem, iż jakakolwiek inwestycja jest odpowiednia w indywidualnej sytuacji inwestora. Inwestor wykorzystuje informacje zawarte w niniejszym komentarzu na własne ryzyko i odpowiedzialność. Niniejszy komentarz jest publikacją handlową w rozumieniu przepisów „Rozporządzenia delegowanego Komisji (UE) 2017/565 z dnia 25 kwietnia 2016 r. uzupełniającego dyrektywę Parlamentu Europejskiego i Rady 2014/65/UE w odniesieniu do wymogów organizacyjnych i warunków prowadzenia działalności przez firmy inwestycyjne oraz pojęć zdefiniowanych na potrzeby tej dyrektywy”. Przedstawiony komentarz jest wyłącznie wyrazem wiedzy i poglądów autora według stanu na dzień sporządzenia. Przy sporządzaniu komentarza DM BOŚ działał z należytą starannością oraz rzetelnością. Komentarz nie został przygotowany zgodnie z wymogami prawnymi zapewniającymi niezależność badań inwestycyjnych i nie podlega żadnym zakazom w zakresie rozpowszechniania badań inwestycyjnych. DM BOŚ, jego organy zarządcze, organy nadzorcze, i jego pracownicy nie ponoszą odpowiedzialności za działania lub zaniechania klienta lub innego inwestora podjęte na podstawie niniejszego komentarza ani za szkody poniesione w wyniku tych decyzji inwestycyjnych, skutki finansowe i niefinansowe powstałe w wyniku wykorzystania niniejszego komentarza lub zawartych w nim informacji. Niniejszy komentarz został sporządzony w celu udostępnienia klientom DM BOŚ, a także może być udostępniany innym osobom zainteresowanym w celu promocji usług świadczonych przez DM BOŚ. Niniejszy dokument nie stanowi podstawy do zawarcia jakiejkolwiek umowy lub powstania jakiegokolwiek zobowiązania po stronie DM BOŚ. W przypadku klientów DM BOŚ, którzy zawarli Umowę o Opracowania, o której mowa w Regulaminie doradztwa inwestycyjnego i sporządzania analiz inwestycyjnych, analiz finansowych oraz innych rekomendacji o charakterze ogólnym dotyczących transakcji w zakresie instrumentów finansowych oraz instrumentów bazowych instrumentów pochodnych (Regulamin), niniejszy raport stanowi Opracowanie w rozumieniu Regulaminu. Regulamin jest dostępny na stronie internetowej bossa.pl w dziale Dokumenty. DM BOŚ jest firmą inwestycyjną w rozumieniu Ustawy. Nadzór nad DM BOŚ sprawuje Komisja Nadzoru Finansowego.